Brudna Wiadro Łez

Książka Brudna Wiadro łez moim zdaniem napisana jest ciekawie. Sam również poszukuję korzeni mojej rodziny, dlatego ilekroć znajduję taką fabułę, wciąga mnie ona jeszcze bardziej. Przeplatające się wzajemnie wątki historyczne, tajemnice II wojny światowej i nieznane losy lokalizacji bursztynowej komnaty, zmieniająca się dynamicznie akcja powieści to coś, co urzekło mnie chyba najmocniej. Bardzo ciekawy dla mnie jest też temat bursztynu i losów dzieł sztuki wywiezionych z Polski po II wojnie światowej.

Tematyka społeczna na czasie, choć bardzo nie na rękę wielu wysoko postawionym osobom, w różnych strukturach politycznych i wśród duchowieństwa. Moim zdaniem, na jej podstawie można wyciągnąć wiele pozytywnych wniosków, takich jak np. sens istnienia domów dziecka. Jednak autor Miłosz Galantowicz głównie ukazuje problem pedofilii i przemilczania tematu w strukturach duchowieństwa, a osobiście uważam, że jest zbyt duża nagonka na tę właśnie grupę społeczną. Dla mnie to struktury mafijne i patologia występująca w wielu grupach, zwłaszcza mających bliski kontakt z dziećmi. Tematyka w każdym bądź razie szeroka, również dotykająca problemów każdej rodziny, takich jak: zdrada, rozwód, miłość. Ale to akurat, według mojej opinii dobrze, ponieważ nikt z czytelników nie będzie się z tą książką nudził.

Bohaterka jest kobietą świadomą swojej seksualności i wie, że podoba się mężczyznom. Jednocześnie zamyka to ją we własnym świecie samotności i braku stabilizacji. Chwilowe kontakty płciowe i uniesienia nie dają zadowolenia, nie przekładają się na codzienne życie osobiste. Wydaje się, że bohaterka tego pragnie, a jednocześnie doskonale czuje się sama ze sobą. To w dzisiejszych czasach rzeczywistość wielu kobiet i nierozstrzygnięty dylemat – być lepiej samemu i spełniać się zawodowo, czy mieć bliską osobę u boku i zrezygnować częściowo ze swych pragnień, by uzyskać kompromis. Mimo sporej ilości fachowej wiedzy, czyta się ją lekko. Myślę też, że kontynuacja losów głównej bohaterki byłaby fajnym pomysłem. Nie ma chyba wątków, które mógłbym sklasyfikować na minus, autor naprawdę zadbał o pozytywny obraz książki i mówię tu o całokształcie.